You Tube
Tygodnik Solidarność
Tygodnik Solidarność

ZOZ NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
W KWK "PIAST"

ZDOBYLIŚMY PUCHAR...
Bez dyskusyjnie i bezapelacyjnie wygraliśmy puchar… w finałowym pojedynku po wspaniałej, mądrej i taktycznej grze, na stadionie klubu sportowego Piast w Bieruniu Nowym w słoneczny, piękny sobotni poranek 28 czerwca 2014r. pokonaliśmy naszych odwiecznych rywali i kolegów ze Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, dla których zwycięstwo w tych zawodach było wręcz grą o honor …gdyż to kolejny rok , ,, Dołowcy’’ nie odnoszą żadnego sukcesu w turnieju piłki nożnej o Puchar i Mistrzostwo Kopalni Węgla Kamiennego Piast Drużyn Związków Zawodowych działających w kopalni. Piłkarskie rozgrywki drużyn Związkowych stały i stoją na bardzo wysokim poziomie sportowym. Przyczyniają się do tego wysokiego poziomu sportowego przede wszystkim uczestnicy tych zawodów, tak było również i tym razem sportowcy angażując swoje umiejętności w rywalizacji na boisku jednocześnie nie zapominali o zasadach gry fer pley, w końcu większość z nich zna się ze sobą nie tylko z pracy na kopalni, ale również z występów w lokalnych klubach piłkarskich, i dlatego w poszanowaniu swoich własnych nóg, boiskową,, złość’’ zamieniali na śmiech i żartowanie.Jednak wszystko to zmienia się z chwilą, gdy zostają wyłonione finałowe zespoły. A w finale królowały przez całe spotkanie kunszt piłkarski, dyscyplina taktyczna, umiejętności zespołowe jak i umiejętności indywidualne poszczególnych zawodników, więcej woli walki, więcej zaangażowania w grze i więcej determinacji do wygrania meczu było w drużynie Solidarności , która po kilku nieudanych i nie składnych akcjach ,, Dołowców’’ zdominowała całe spotkanie strzelając trzy fantastyczne bramki jednocześnie nie tracąc żadnej. Bez dyskusyjnie i bezapelacyjnie zdobyliśmy Mistrzostwo Kopalni, a z taką drużyną, z takimi zawodnikami jak, Chlebowski Krzysztof ( kapitan) Kubas Przemysław (uznany przez Organizatorów Najlepszym Bramkarzem Turnieju ) Kasperczyk Przemysław, Kula Rafał, Matejko Michał, Pałka Tomasz ( Uznany przez Organizatorów Najlepszym Zawodnikiem Turnieju ) , Czerwik Piotr, Barcik Sławomir, Kopta Marcin, Zieliński Adam, Michalec Mariusz, Cuber Grzegorz, Solarz Marcin , Ozimina Kamil i Krawczyk Krzysztof, nasza drużyna jeszcze na kilku turniejach zdobywać będzie laury i trofea dla Solidarności w KWK ,, Piast’’
źródło: m.ś
Nie ma wolności bez Solidarności
Tak jak największym zwycięstwem polskich robotników było powstanie w 1980 roku Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, tak największym zwycięstwem Solidarności były wybory 4 czerwca 1989 roku. Dzisiaj z powodów politycznych i bieżących interesów obecnej władzy z premedytacją fałszuje się ten historyczny fakt. Do rozmów przy Okrągłym Stole i pierwszych częściowo wolnych wyborów doszło dzięki fali strajków w 1988 roku, prowadzonych przez organizacje zakładowe NSZZ Solidarność. Do rozmów i wyborów przystąpił nie Lech Wałęsa i Komitet Obywatelski, ale Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność, ze swoim przewodniczącym na czele. Powołanie w grudniu 1988 roku Komitetu, którego nazwa brzmiała Komitet Obywatelski przy przewodniczącym NSZZ Solidarność, choć formalnie niezależny, był w istocie jedynie formą organizacyjną, swoistym narzędziem związku, bez którego Komitet nie miał racji bytu. NSZZ Solidarność zawsze był związkiem zawodowym, który w różnym czasie, z konieczności, musiał spełniać różne role, takie jak: ruchu społecznego, opozycji demokratycznej, konspiracji, komitetu wyborczego, czy też parasola ochronnego nad transformacją ustrojową. I co najważniejsze - role te wypełnił, do dzisiaj płacąc za to ogromną cenę. Bez Solidarności i jej milionów członków, nigdy by się to nie dokonało. Nikt nie mógł być członkiem naszego związku inaczej, niż poprzez przynależność do zakładowej lub międzyzakładowej organizacji Solidarności. Nikt nie mógł być w jego władzach, jeśli nie przeszedł całej demokratycznej procedury wyborczej, od zakładu, poprzez region, aż do władz krajowych. I tak jest do dzisiaj. Nigdy nie było pierwszej i drugiej Solidarności. Związek nasz od swojego powstania nigdy nie przerwał działalności, nawet po wprowadzeniu stanu wojennego, przez wiele lat trwając w konspiracji. W przeciwnym razie, za kpinę należałoby uznać słowa ówczesnego przewodniczącego Lecha Wałęsy, które wygłosił w 1984 roku przy grobie zamordowanego, błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki: „Solidarność żyje, bo ty oddałeś za nią życie”. Jeśli była pierwsza i druga, to należałoby uznać, że Jaruzelski pokonał Solidarność, a to jest oczywistą historyczną bzdurą. Od samego początku dumnie trzymamy te same sztandary, a większość z naszych dzisiejszych członków, w tym w najwyższych władzach Związku, jest w nim nieprzerwanie od samego początku, ani na chwilę nie zaprzestając swojej działalności. Wielu z nich było internowanych, więzionych, szykanowanych i wyrzucanych z pracy. Oni nigdy nie byli w dwóch Solidarnościach. Jeśli już, to inni ją opuszczali, zdradzali czy zaprzedali swoje legitymacje w imię własnego interesu. Tym bardziej na ponury chichot historii zakrawa fakt, że nadal po 25. latach w wolnej Polsce, za działalność związkową, przy obojętności władzy, szykanuje się i wyrzuca ludzi z pracy. Oficjalne państwowe obchody 25. rocznicy 4 czerwca 1989 roku, bez formalnego współudziału NSZZ Solidarność, którego udział celowo pominięto polityczną decyzją obecnie rządzących, w odwecie za walkę Solidarności o prawa pracownicze i obywatelskie, stają się karykaturalne, pozbawione wewnętrznej siły ducha solidarności i wolności. Nie ma wolności bez Solidarności!
źródło: Piotr Duda
Krok do przodu
- Zrobiliśmy kolejny krok na drodze do naprawy sytuacji w polskim górnictwie. Rząd podjął m.in. zobowiązanie w kwestii dotyczącej czasowego zawieszenia jednego z obciążeń publicznoprawnych, jakie nałożono na górnictwo. Padły też inne konkretne już zapowiedzi działań. Następne spotkanie odbędzie się 5 czerwca i mamy nadzieję, że przyniesie dalsze decyzje rządu, które umożliwią branży górniczej wyjście z zapaści - powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności po spotkaniu liderów górniczych związków zawodowych z premierem Donaldem Tuskiem. Związkowcy przed spotkaniem nie kryli obaw, że rozmowy w Warszawie mogą zakończyć się fiaskiem, a deklaracje złożone im przez premiera podczas tzw. szczytu węglowego w Katowicach, to tylko część przedwyborczej gry. - Nasze obawy na szczęście się nie potwierdziły. I, co chcę podkreślić, uzyskaliśmy zapewnienie od premiera, że problemy górnictwa nie będą elementem żadnej bieżącej politycznej gry. To kwestia strategiczna dla polskiej gospodarki i dla Śląska - dodał szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jedno z pierwszych konkretnych działań rządu na rzecz uzdrowienia sytuacji w branży dotyczy kwestii zadłużenia wobec ZUS po dawnych spółkach węglowych. - Tymi długami obciążono kiedyś Kompanię Węglową. Rząd zdecydował, że skieruje na szybką ścieżkę legislacyjna ustawę, dzięki której można będzie prolongować to zadłużenie, czyli przesunąć w czasie spłatę długu. Chodzi o sumę ponad 360 mln zł. Ta prolongata na pewno da oddech Kompanii - podkreśla Kolorz. - Padło też parę innych konkretów dotyczących kwestii finansowo-własnościowych, ale wymagają one jeszcze doprecyzowania. Do 5 czerwca specjalny zespół rządowy ma wypracować kolejne konkretne projekty rozwiązań dla branży i myślę, że na spotkaniu 5 czerwca zrobimy następny krok do przodu - dodał przewodniczący. Na efekty rozmów Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z rządem czekała Warszawie stuosobowa grupa górników ze śląskich kopalń, która w czwartek przyjechał wesprzeć przedstawicieli Społecznej Inicjatywy Obywatelskiej protestujących w miasteczku namiotowym przed Sejmem. Po zakończeniu spotkania z premierem reprezentanci Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego pojechali do miasteczka, aby przekazać górnikom relację z rozmów. W poniedziałek 19 maja w kopalniach odbędą się masówki, podczas których przedstawione zostaną załogom informacje o efektach piątkowego spotkania i planie działań w najbliższych tygodniach.
Termin górniczej manifestacji w Warszawie przesunięty, ale...
Międzyzwiązkowy Sztab Protestacyjno-Strajkowy górniczych central związkowych zdecydował o przesunięciu terminu manifestacji w Warszawie na 16 czerwca. Związkowcy oczekują, że do tego czasu premier Donald Tusk podejmie wiążące decyzje w sprawach omawianych podczas tzw. szczytu węglowego w Katowicach. - Pan premier sam wyznaczył sobie 30-dniowy termin na realizację swoich deklaracji złożonych w Katowicach. Będziemy uważnie obserwować poczynania rządu w tym zakresie i sprawdzać, czy premierowi rzeczywiście chodzi o rozwiązanie problemów, z którymi boryka się polskie górnictwo, czy też chodzi wyłącznie o zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego - mówi Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. Pierwszą okazję do powiedzenia „sprawdzam” związkowcy będą mieli już 16 maja. W tym dniu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma się odbyć kolejne spotkanie szefa rządu z liderami górniczych central związkowych. - W Katowicach padły deklaracje, w Warszawie 16 maja oczekujemy już konkretów. Na razie jeszcze żadna sprawa nie została załatwiona i chcę podkreślić, że decyzja o przesunięciu terminu manifestacji nie oznacza, że nie jesteśmy przygotowani na inne scenariusze rozwoju sytuacji. Jeżeli podczas spotkania 16 maja zabraknie konkretów, pan premier będzie musiał się liczyć ze zdecydowaną reakcją z naszej strony i to jeszcze przed 25 maja - zapowiada Jarosław Grzesik. Pierwotnie manifestacja górniczych związków zawodowych miała przejść ulicami stolicy 19 maja. Międzyzwiązkowy Sztab Protestacyjno-Strajkowy ustalił, że w tym dniu w kopalniach i zakładach należących do spółek węglowych przeprowadzone zostaną masówki informacyjne dla pracowników. - Zrelacjonujemy górniczym załogom to, co działo się na spotkaniu z delegacją rządową oraz przekażemy informacje na temat naszych działań w kolejnych tygodniach - informuje przewodniczący. Na tzw. szczycie węglowym w siedzibie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego stronę rządową obok premiera Donalda Tuska reprezentowali wicepremier, minister rozwoju i infrastruktury Elżbieta Bieńkowska, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, a także minister skarbu Włodzimierz Karpiński, szef resortu spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz oraz wiceministrowie gospodarki odpowiedzialni za górnictwo Tomasz Tomczykiewicz i Jerzy Pietrewicz. W rozmowach uczestniczyli też prezesi spółek węglowych, przedstawiciele instytucji naukowych i eksperci. Podczas obrad premier zapowiedział, że rząd zajmie się m.in. kwestią nadmiernego importu węgla ze Wschodu oraz usprawnieniem handlu tym surowcem na rynku krajowym poprzez utworzenie państwowych składów węgla. Szef rządu zobowiązał się rówineż do wykonania przeglądu, zbyt wysokich zdaniem strony społecznej, obciążeń publicznoprawnych nakładanych na polskie górnictwo. Strony uzgodniły również powołanie wspólnych zespołów roboczych mających zająć się nową strategią górnictwa węgla kamiennego i kształtem nowej ustawy górniczej. Powstać ma również wspólny rządowo-związkowy zespół ds. unijnej polityki klimatyczno-energetycznej.